Dosyć oszukiwania fizyków!!!

Rosyjski filozof N.A. Berdiajew napisał:
"Człowiek to mikrokosmos, w nim zawiera się rozwiązanie tajemnicy bytu - makrokosmosu. Oto podstawowa prawda wszelakiej religijnej metafizyki... Człowiek nie jest znikomą, nieskończenie małą częścią Wszechświata, lecz małym, ale całym Wszechświatem. Jedynie mikrokosmos może poznać makrokosmos. Człowiek dlatego dąży do poznania tajemnicy Wszechświata, że zawiera on te same elementy, że istnieją w nim te same żywioły, działa ten sam rozum.",
Ale w tym, co napisał, nie przedstawia on tego, co istnieje i co się dzieje w rzeczywistości.
Oczywiście, nie ma wielkiego sensu w sporze z filozoficznym poglądem. Lepiej przedstawić swoją wizję świata...

Człowiek nie jest w stanie odkrywać rzeczywiście istniejące, obiektywne własności materii i świadomości. Nie może dlatego, że nie posiada odpowiednich dla tego celu narzędzi. Do dyspozycji człowiek ma pięć organów zmysłu, z którymi on się rodzi, i opierający się na te zmysły pojęciowy system porozumiewania się, który ewolucyjnie rozwijał się przez tysiąclecia i jest przekazywany z pokolenia na pokolenie podczas wychowania i rozwoju świadomości każdego pojedynczego człowieka. Świadomość człowieka po prostu nie ma żadnych możliwości, aby poznawać obiektywne własności świata. Człowiek może jedynie budować swoje hipotezy i teorie, w których przedstawia swój opis i domysły na temat własności, swoje pomysły i, przede wszystkim, w mniejszym lub większym stopniu, swoją umiejętność logicznego myślenia.
Z tego widać, że wszyscy, którzy piszą o tym, że człowiek jest zdolny do poznawania obiektywnych własności materii i wszechświata, niczego nie wiedzą o istocie tematu.

Należy dodać, że nie mówi się tutaj o tej obiektywności wyników badań, o której powiada się, że ona istnieje, kiedy różni badacze danego zjawiska uzyskują te same wyniki. Tutaj jest mowa o takiej obiektywnej własności materii albo świata, o której nie można niczego powiedzieć, co to takiego jest. Przykładem może być grawitacyjne pole... Można opisać to pole w postaci zmieniających się potencjałów, można przedstawić w postaci funkcji natężenia pola, która pokazuje, jak w tym polu zmienia się przyśpieszenie materii. Lecz jest to jedynie opis wykorzystujący wymyślone nazwy, wykorzystujący wyniki badań i rozmyślań, i nic poza tym... Jaka obiektywna (fizyczna?... psychiczna?... albo jakaś inna?...) istota rzeczy kryje się w rzeczywistości za słowami "grawitacyjne pole", nikt nie wie i nigdy o tym się nie dowie. ...I taka wiedza nie jest nikomu do czegokolwiek potrzeba. Człowiekowi w rzeczywistości potrzebna jest wiedza, którą on sam tworzy. Innej wiedzy on znikąd nie dostawał i nie dostanie.

Uwzględniając rzeczywiste ludzkie możliwości poznawania świata, można z całkowitą pewnością powiedzieć jedno: dzisiejsi fizycy pokochali oszukiwać samych siebie. Oszukują się za pomocą teorii fizycznych, o których mówią, że są one paradoksalne, nielogiczne i nie mające wiele wspólnego ze zdrowym rozsądkiem, ale zamiast tego teorie te opisują obiektywnie istniejące własności materii. Howgh!

Aha, jeszcze jedno... Przekażcie powyższe dzisiejszym fizykom, bo o tym oni nigdy nie słyszeli.
A wracając do tytułu - z logiczną teorią (jej robocza nazwa: konstruktywna teoria pola) można zapoznać się na http://pinopa.republika.pl/ albo na http://nasa_ktp.republika.pl/, natomiast ze schematem Wielkiej Unifikacji - na http://pinopa.republika.pl/Dlaczego.html .